Milcząca zgoda w sprawach pobytowych – kto skorzysta z nowych przepisów?
Długie oczekiwanie na decyzję pobytową to jeden z poważniejszych problemów, z jakimi mierzą się cudzoziemcy legalizujący swój pobyt w Polsce. W niektórych województwach postępowania dotyczące zezwoleń na pobyt czasowy trwają nawet kilkanaście miesięcy, a zdarzają się również sprawy rozpoznawane jeszcze dłużej.
W odpowiedzi na ten problem ustawodawca zdecydował się sięgnąć po rozwiązanie znane już polskiemu prawu administracyjnemu – instytucję tzw. milczącej zgody. Szczególne zainteresowanie wzbudzają przepisy dotyczące legalizacji pobytu wybranych grup cudzoziemców.
Czy rzeczywiście czeka nas przełom w procedurach pobytowych? Kto skorzysta z nowych rozwiązań? I czy milcząca zgoda oznacza automatyczne otrzymanie prawa pobytu w Polsce?
Czym jest milcząca zgoda?
Instytucja milczącego załatwienia sprawy funkcjonuje już w polskim systemie prawnym i została uregulowana w Kodeksie postępowania administracyjnego. Jej istota jest stosunkowo prosta – jeżeli organ administracji publicznej nie wyda decyzji w określonym przez ustawę terminie, uznaje się, że sprawa została rozstrzygnięta zgodnie z żądaniem strony. W praktyce oznacza to odwrócenie tradycyjnego modelu działania administracji. Zamiast oczekiwać na formalną decyzję, można uzyskać określone uprawnienie wskutek samego upływu czasu.
Projekt przewiduje bardzo konkretny termin. Jeżeli wojewoda nie zakończy postępowania w ciągu 60 dni od dnia złożenia kompletnego wniosku, sprawa zostanie załatwiona milcząco. Innymi słowy – po upływie tego terminu przyjmie się, że zezwolenie zostało udzielone. Jeżeli jednak wniosek będzie zawierał braki formalne, termin rozpocznie bieg dopiero od momentu ich skutecznego uzupełnienia.
Dlaczego rząd zdecydował się na zmianę przepisów?
Jak wskazano w uzasadnieniu projektu, Polska z państwa emigracyjnego stała się państwem imigracyjnym. Dynamiczny rozwój gospodarczy, niedobory kadrowe na rynku pracy oraz niekorzystne trendy demograficzne spowodowały znaczący wzrost liczby składanych wniosków pobytowych.
Skutki są odczuwalne zarówno przez samych cudzoziemców, jak i przez pracodawców. Wielomiesięczne oczekiwanie na decyzje utrudnia planowanie działalności gospodarczej, zatrudnianie wysoko wykwalifikowanych specjalistów czy realizację międzynarodowych projektów biznesowych.
W uzasadnieniu projektu podkreślono również, że przewlekłość postępowań może zniechęcać inwestorów pochodzących z państw strategicznie ważnych dla polskiej gospodarki. Dotyczy to szczególnie sektorów nowych technologii, energetyki czy zaawansowanych usług biznesowych.
Kogo obejmą nowe przepisy?
Milczące zakończenie postępowania będzie zezwoleń na pobyt czasowy. Nowe regulacje nie będą miały jednak zastosowania do wszystkich cudzoziemców ubiegających się o pobyt w Polsce. Ustawodawca przewiduje, że z uproszczonej procedury skorzystają wyłącznie obywatele wybranych państw trzecich uznawanych za bezpieczne i charakteryzujących się niskim ryzykiem migracyjnym.
Co istotne, katalog tych państw ma zostać określony przez Radę Ministrów w drodze rozporządzenia. Przy wyborze mają być brane pod uwagę między innymi:
- poziom ryzyka migracyjnego,
- ogólna sytuacja bezpieczeństwa,
- stopień współpracy danego państwa z Polską w obszarze bezpieczeństwa,
- możliwość podróżowania do Unii Europejskiej w ramach ruchu bezwizowego.
Oznacza to, że nie każdy cudzoziemiec będzie mógł skorzystać z nowego rozwiązania. Już dziś można przewidywać, że mechanizm zostanie skierowany przede wszystkim do obywateli wysoko rozwiniętych państw, których pobyt w Polsce nie budzi szczególnych wątpliwości z punktu widzenia bezpieczeństwa czy polityki migracyjnej.
Rząd podkreśla jednak, że nowe rozwiązania nie oznaczają automatycznego przyznawania zezwoleń bez jakiejkolwiek kontroli.
Milczące załatwienie sprawy nie będzie możliwe wobec osób:
- figurujących w Systemie Informacyjnym Schengen (SIS),
- znajdujących się w wykazie cudzoziemców, których pobyt w Polsce jest niepożądany,
- wobec których pojawią się informacje wskazujące na zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa lub porządku publicznego.
W praktyce oznacza to, że już samo pojawienie się sygnałów o potencjalnym zagrożeniu wyłączy możliwość zastosowania uproszczonej procedury.
Co dalej z projektem?
Planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów ma przypaść na II kwartał 2026 r., jednak ostateczny termin wejścia w życie przepisów będzie znany dopiero po udostępnieniu projektu przez Rządowe Centrum Legislacji.
Przygotowała:
Martyna Dobrowolska
Asystentka Prawna

Najnowsze komentarze