Nawet 120 dni zasiłku opiekuńczego? Rząd planuje istotne zmiany dla rodziców ciężko chorych dzieci

Rodzice dzieci przewlekle i onkologicznie chorych od lat wskazują, że obecne przepisy dotyczące zasiłku opiekuńczego nie odpowiadają realiom codziennej walki o zdrowie dziecka. Limit 60 dni opieki rocznie w praktyce często okazuje się niewystarczający przy wielomiesięcznym leczeniu, hospitalizacjach i rehabilitacji.

Teraz ma się to zmienić. Do procesu legislacyjnego trafił projekt przewidujący dodatkowe 60 dni zasiłku opiekuńczego dla rodziców dzieci przewlekle i onkologicznie chorych. Jeśli przepisy wejdą w życie, część rodziców będzie mogła korzystać nawet ze 120 dni świadczenia w ciągu roku.

Obecne przepisy 

Aktualnie rodzicom przysługuje:

  • do 60 dni zasiłku opiekuńczego rocznie na chore dziecko do 14. roku życia,
  • do 14 dni rocznie w przypadku starszych dzieci.

Problem polega na tym, że przepisy nie różnicują sytuacji rodziców w zależności od rodzaju choroby dziecka. Oznacza to, że rodzic dziecka przechodzącego leczenie onkologiczne korzysta z tego samego limitu co rodzic dziecka chorującego np. na grypę.

W praktyce wielu rodziców już po kilku miesiącach leczenia staje przed wyborem:

  • powrót do pracy mimo konieczności dalszej opieki nad dzieckiem,
  • wykorzystanie urlopów wypoczynkowych,
  • przejście na urlopy bezpłatne,
  • albo całkowita rezygnacja z zatrudnienia.

Tymczasem leczenie nowotworów dziecięcych czy wielu chorób przewlekłych trwa często znacznie dłużej niż kilka tygodni. Obejmuje nie tylko pobyty w szpitalu, ale również rekonwalescencję, regularne badania, rehabilitację czy konieczność izolacji dziecka po terapii.

Co ma się zmienić?

Projekt zakłada wprowadzenie dodatkowego zasiłku opiekuńczego dla rodziców dzieci:

  • onkologicznie chorych,
  • przewlekle chorych.

Nowe świadczenie miałoby wynosić dodatkowe 60 dni rocznie i funkcjonować obok obecnego limitu.

W praktyce oznacza to, że:

  • rodzice dzieci do 14. roku życia mogliby korzystać nawet z 120 dni zasiłku opiekuńczego rocznie,
  • rodzice starszych dzieci również uzyskaliby znaczące wydłużenie okresu wsparcia.

Co istotne, dodatkowy zasiłek miałby obejmować dzieci do ukończenia 18. roku życia.

To ważna zmiana, ponieważ wiele ciężkich chorób wymaga długotrwałej opieki także w wieku nastoletnim, szczególnie w przypadku terapii onkologicznych, chorób neurologicznych czy schorzeń autoimmunologicznych.

Kluczowa rola lekarzy

Jednym z najbardziej interesujących elementów jest odejście od tworzenia zamkniętego katalogu chorób uprawniających do dodatkowego świadczenia. Zamiast tego o zasadności przyznania dodatkowego zasiłku miałby decydować lekarz, oceniając:

  • charakter choroby,
  • jej przewlekłość,
  • konieczność stałej opieki rodzica,
  • wpływ leczenia na codzienne funkcjonowanie dziecka.

To rozwiązanie może ograniczyć ryzyko wykluczenia dzieci cierpiących na rzadkie schorzenia lub choroby trudne do jednoznacznego sklasyfikowania.

Z drugiej strony brak ustawowej listy chorób może w przyszłości rodzić pytania interpretacyjne i prowadzić do sporów z ZUS dotyczących zasadności przyznania świadczenia. Można się spodziewać, że praktyka stosowania nowych przepisów będzie w dużej mierze kształtowana przez:

  • orzecznictwo,
  • stanowiska ZUS,
  • dokumentację medyczną,
  • a także opinie lekarzy prowadzących.

Procedura ma być uproszczona

Z zapowiedzi wynika, że rodzice nie będą musieli przechodzić dodatkowych, rozbudowanych procedur administracyjnych. Podstawą uzyskania świadczenia ma być standardowe zaświadczenie lekarskie, podobnie jak obecnie przy zwolnieniach związanych z opieką nad dzieckiem.

To szczególnie istotne z perspektywy rodzin, które i tak funkcjonują pod ogromną presją emocjonalną oraz organizacyjną. Rozbudowana biurokracja mogłaby bowiem skutecznie utrudnić korzystanie z nowych uprawnień.

Co oznacza projekt dla pracowników?

Planowane zmiany mogą mieć ogromne znaczenie dla tysięcy rodzin w całej Polsce.

Przede wszystkim:

  • zwiększają poczucie bezpieczeństwa finansowego,
  • ograniczają ryzyko utraty pracy,
  • pozwalają rodzicom realnie uczestniczyć w procesie leczenia dziecka,
  • zmniejszają konieczność korzystania z urlopów bezpłatnych.

Jednocześnie należy pamiętać, że zasiłek opiekuńczy jest świadczeniem z systemu ubezpieczeń społecznych, a nie wynagrodzeniem finansowanym bezpośrednio przez pracodawcę.

Kiedy zmiany mogą wejść w życie?

Na ten moment projekt został skierowany do procesu legislacyjnego. Już dziś jednak widać, że ustawodawca dostrzega problem, o którym rodzice i organizacje społeczne mówią od wielu lat – obecne limity zasiłku opiekuńczego nie przystają do realiów ciężkich i długotrwałych chorób dzieci.

Projekt nie rozwiąże wszystkich problemów rodzin mierzących się z ciężką chorobą dziecka, ale może realnie poprawić ich sytuację. Z perspektywy prawnej kluczowe będzie jednak to, w jaki sposób nowe przepisy zostaną ostatecznie skonstruowane oraz jak będą stosowane w praktyce przez lekarzy, ZUS i pracodawców.

 

Przygotowała:

Martyna Dobrowolska
Asystentka Prawna 

udostępnij:

podobne artykuły