Granice odpowiedzialności pracownika za aktywność w mediach społecznościowych
Czy pojedyncze kliknięcie w ikonę “serduszka” pod komentarzem w mediach społecznościowych może uzasadniać wypowiedzenie umowy o pracę urzędnikowi samorządowemu? A jeśli pracodawca powołuje się na “utratę zaufania”, to czy samo to hasło wystarczy, aby rozwiązać umowę o pracę zawartą na czas nieokreślony?
Na te pytania odpowiedział Sąd Rejonowy w Człuchowie w wyroku z 18 listopada 2025 r., sygn. IV P 83/25 (sprawa z powództwa pracownika przeciwko Urzędowi Miejskiemu). Orzeczenie to stanowi aktualny głos w dyskusji o granicach dopuszczalnej aktywności pracownika w mediach społecznościowych.
Stan faktyczny – “utrata zaufania” po internetowej reakcji
Powód był zatrudniony w Urzędzie Miejskim jako inspektor ds. promocji. Do jego obowiązków należała m.in. bieżąca aktualizacja strony internetowej oraz administrowanie treściami publikowanymi w imieniu gminy.
W trakcie wykonywania obowiązków służbowych, jako administrator konta, zareagował ikoną “serduszka” pod komentarzem użytkownika, który w sposób ironiczny odnosił się do radnych (“inteligentnym inaczej nie było potrzebne…”). Sprawa została poruszona podczas sesji rady miejskiej – zwrócono uwagę, że reakcja mogła zostać odebrana jako aprobata dla obraźliwej treści.
W lipcu 2025 r. pracodawca wypowiedział powodowi umowę o pracę zawartą na czas nieokreślony, wskazując jako przyczynę: „utratę zaufania niezbędnego do wykonywania powierzonych obowiązków, wynikająca z nieodpowiedniego zachowania w przestrzeni publicznej, która godzi w neutralność i wizerunek instytucji publicznej”.
Początkowo pracownik domagał się uznania wypowiedzenia za bezskuteczne, ostatecznie jednak wniósł o zasądzenie odszkodowania w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia. Sąd uwzględnił powództwo w całości.
Obowiązek konkretnego wskazania przyczyny wypowiedzenia
Kluczowe znaczenie w sprawie miała ocena, czy wskazana przyczyna wypowiedzenia spełnia wymogi określone w Kodeks pracy. Zgodnie z art. 30 § 4 w oświadczeniu pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony należy wskazać konkretną i rzeczywistą przyczynę uzasadniającą wypowiedzenie.
Sąd w Człuchowie przypomniał ugruntowaną linię orzeczniczą, zgodnie z którą spór przed sądem pracy toczy się w granicach przyczyn wskazanych w wypowiedzeniu, a pracodawca nie może w toku procesu “dopowiadać” nowych zarzutów. Przyczyna musi być na tyle skonkretyzowana, aby pracownik mógł skutecznie się bronić.
W analizowanej sprawie sąd uznał, że sformułowanie “utrata zaufania spowodowana nieodpowiednim zachowaniem w przestrzeni publicznej, godzącym w neutralność i wizerunek instytucji publicznej” jest zbyt ogólne, niejasne i nieweryfikowalne. Nie wynikało z niego jednoznacznie, jakie konkretnie zachowanie pracownika stanowiło podstawę decyzji pracodawcy.
Sąd Rejonowy w Człuchowie podkreślił, że nie sama deklaracja utraty zaufania ma znaczenie, lecz przyczyny, które ją spowodowały. Nawet gdyby przyjąć (jak argumentował pracodawca) że chodziło o “polubienie” obraźliwego komentarza, to zdaniem sądu było to zachowanie jednorazowe o stosunkowo niewielkim ciężarze gatunkowym, a przy tym niewystarczające do uzasadnienia utraty zaufania w stopniu usprawiedliwiającym wypowiedzenie umowy.
W omawianym wyroku sąd wyraźnie wskazał, że jednorazowe, drobne uchybienie (nawet jeśli nie było w pełni profesjonalne) nie może automatycznie prowadzić do najdalej idącej konsekwencji w postaci wypowiedzenia umowy o pracę.
Podsumowanie
Wyrok Sąd Rejonowy w Człuchowie w sprawie IV P 83/25 pokazuje, że w dobie mediów społecznościowych granice między sferą publiczną a obowiązkami pracowniczymi stają się coraz bardziej płynne. Nie zmienia to jednak podstawowej zasady prawa pracy: wypowiedzenie umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony musi być oparte na konkretnej, rzeczywistej i proporcjonalnej przyczynie.
Jeżeli mierzą się Państwo z podobnym problemem zapraszamy do kontaktu z Kancelarią, zanim konflikt przeniesie się na salę sądową.
Przygotowała:
Martyna Dobrowolska
Asystentka Prawna


Najnowsze komentarze