Outsourcing pod lupą: interpelacja w sprawie „pracy na rzecz osoby trzeciej”

W ostatnich tygodniach na naszym blogu kilkukrotnie wracaliśmy do tematu agencji zatrudnienia oraz zapowiedzianych na 2026 rok zmian w modelu kontroli Państwowej Inspekcji Pracy. W tle tych dyskusji pojawił się kolejny, niezwykle istotny dla pracodawców wątek: oficjalna interpretacja nowych przepisów dotyczących powierzania pracy cudzoziemcom, w szczególności w modelach outsourcingowych.

Choć zagadnienie to ma charakter stricte prawny, jego konsekwencje są bardzo praktyczne i bezpośrednio wpływają na bezpieczeństwo operacyjne firm korzystających z podwykonawców, agencji zatrudnienia oraz outsourcingu procesowego.

Interpelacja jako punkt wyjścia

Bezpośrednim impulsem do wydania rządowej interpretacji była interpelacja poselska nr 10516, skierowana do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w związku z wejściem w życie ustawy z 20 marca 2025 r. o warunkach dopuszczalności powierzania pracy cudzoziemcom.

Jej znaczenie dla pracodawców polega na tym, że po raz pierwszy w sposób tak szczegółowy zadano administracji publicznej pytania, które w praktyce codziennej pojawiają się podczas kontroli PIP oraz postępowań przed wojewodami.

Autor zapytania nie koncentrował się na samej legalności zatrudnienia, lecz na konkretnych modelach biznesowych, w szczególności:

  • wynajmie linii produkcyjnych i świadczeniu usług na terenie kontrahenta,
  • podwykonawstwie w logistyce i produkcji,
  • współdzielonych przestrzeniach pracy,
  • zatrudnianiu cudzoziemców na umowach cywilnoprawnych w ramach outsourcingu,
  • dokumentach, które w praktyce mają „udowodnić”, że firma nie wypożycza pracowników, lecz świadczy usługę.

W praktyce interpelacja postawiła administracji pytanie kluczowe z punktu widzenia biznesu: gdzie dokładnie przebiega granica między legalnym outsourcingiem, a niedopuszczalnym outsourcingiem pracowniczym?

Nowa ustawa i stare pojęcia – problem definicji

Ustawa z 20 marca 2025 r. o warunkach dopuszczalności powierzania pracy cudzoziemcom na terytorium RP wprowadziła szereg mechanizmów mających – w założeniu ustawodawcy – ograniczyć nadużycia w obszarze „wynajmu rąk do pracy”. Jednocześnie pozostawiła bez legalnej definicji samo pojęcie outsourcingu.

W odpowiedzi na interpelację poselską Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wyraźnie rozróżniło dwa modele funkcjonujące w obrocie gospodarczym:

  • outsourcing procesowy – gdzie przedmiotem umowy jest wykonanie usługi jako całości (np. sprzątanie, obsługa linii produkcyjnej, księgowość), a odpowiedzialność za organizację pracy, nadzór, rezultat i personel spoczywa na wykonawcy,
  • outsourcing pracowniczy – w którym realnym celem współpracy jest udostępnienie pracowników podmiotowi trzeciemu, w sposób zbliżony do pracy tymczasowej.

To rozróżnienie ma dziś fundamentalne znaczenie dla legalności zatrudniania cudzoziemców. Zgodnie ze stanowiskiem resortu, model polegający na „wynajmie pracowników” może być realizowany wyłącznie przez podmioty posiadające status agencji pracy tymczasowej. W przeciwnym razie organ może odmówić wydania zezwolenia na pracę lub zakwestionować legalność zatrudnienia.

Jak rząd odpowiedział na pytania z interpelacji?

Odpowiedź ministerstwa nie przyjęła formy prostych wytycznych czy listy dokumentów, na które liczyli pracodawcy. Zamiast tego resort zbudował szeroką, funkcjonalną interpretację, opartą na ocenie rzeczywistego sposobu organizacji pracy.

Najważniejsze tezy wynikające bezpośrednio z odpowiedzi na interpelację można streścić w kilku punktach:

  • brak legalnej definicji outsourcingu w przepisach nie oznacza dowolności – organy mają prawo badać rzeczywisty charakter relacji, niezależnie od nazwy umowy;
  • zezwolenia na pracę dla cudzoziemców nie powinny być wydawane w modelach, które w praktyce polegają na kierowaniu pracowników do podmiotu trzeciego w celu zaspokojenia jego potrzeb kadrowych;
  • dokumenty kontraktowe mogą być kwestionowane, jeżeli z organizacji pracy „w terenie” wynika, że nadzór i kierowanie personelem faktycznie sprawuje odbiorca usługi;
  • wynajem linii produkcyjnej sam w sobie nie przesądza o legalności modelu – kluczowe jest, czy celem relacji jest wytworzenie produktu/usługi, czy zapewnienie ludzi do jej obsługi.

Szczególnie istotna dla firm jest deklaracja, że wojewodowie i inspektorzy pracy mają prawo sięgać po „wszelkie środki dowodowe”, w tym analizę sposobu rozliczania usług, profilu działalności (PKD), relacji organizacyjnych pomiędzy zespołami oraz faktycznego miejsca i warunków wykonywania pracy.

„Praca na rzecz osoby trzeciej” 

Jednym z kluczowych pojęć, które pojawia się zarówno w nowej ustawie, jak i w praktyce urzędów wojewódzkich, jest wykonywanie pracy „na rzecz osoby trzeciej”.

W interpretacji ministerstwa nie chodzi tu o sam fakt, że usługa jest świadczona u kontrahenta, lecz o to, kto faktycznie:

  • organizuje pracę,
  • wydaje polecenia,
  • kontroluje czas pracy,
  • rozlicza efekty i ponosi odpowiedzialność za rezultat.

Jeżeli w praktyce te funkcje przejmuje podmiot, na którego terenie wykonywana jest praca, ryzyko uznania outsourcingu za pozorne – a w konsekwencji nielegalny w kontekście zatrudniania cudzoziemców – znacząco rośnie.

Kontrole PIP 2026

Zapowiadany na 2026 rok model kontroli oparty na analizie danych, algorytmach ryzyka i informacji pozyskiwanych z ZUS oraz KAS oznacza, że wiele podmiotów trafi na „listę” nie z powodu skargi pracownika, ale na podstawie schematów organizacyjnych i struktury zatrudnienia.

W praktyce oznacza to, że:

  • firmy korzystające z podwykonawców zatrudniających cudzoziemców mogą być weryfikowane nie tylko pod kątem BHP czy czasu pracy, ale także rzeczywistego charakteru relacji umownych,
  • inspektorzy będą analizować, czy outsourcing nie maskuje w istocie leasingu pracowniczego,
  • dokumentacja i sposób organizacji pracy staną się równie ważne jak same umowy.

 

Przygotowała:

Martyna Dobrowolska
Asystentka Prawna 

udostępnij:

podobne artykuły