Plan kontroli PIP na 2026 rok – co z agencjami zatrudnienia i outsourcingiem pracowniczym?

Państwowa Inspekcja Pracy wchodzi w 2026 rok z nowym planem kontroli przedsiębiorstw. Choć liczba zaplanowanych kontroli spadnie do około 50 tysięcy, byłoby dużym błędem uznać to za sygnał “oddechu” dla pracodawców. Wręcz przeciwnie – PIP zapowiada jakościową zmianę modelu kontroli, która szczególnie mocno dotknie podmioty działające na styku różnych form zatrudnienia, struktur pośrednich i modeli outsourcingowych.

Dla agencji zatrudnienia oraz firm korzystających z outsourcingu pracowniczego nadchodzące miesiące mogą okazać się najbardziej wymagające od dekady.

Dlaczego? Ponieważ kończy się era kontroli przypadkowych, a zaczyna czas kontroli opartych na danych, algorytmach i analizie ryzyka.

Od losowości do algorytmu – nowa strategia PIP

Plan kontroli PIP na 2026 rok opiera się na założeniu, że skuteczność inspekcji nie zależy od liczby wizyt, ale od trafnego typowania podmiotów, w których prawdopodobieństwo naruszeń jest największe. To zasadnicza zmiana paradygmatu.

Od 2026 rok wybór firm do kontroli nie będzie miał charakteru losowego. PIP sięga po zaawansowane narzędzia analityczne, które pozwolą identyfikować nieprawidłowości na podstawie danych pozyskanych m.in. z:

  • Zakładu Ubezpieczeń Społecznych,
  • Krajowej Administracji Skarbowej,
  • własnych baz kontrolnych i skargowych.

Algorytmy mają analizować m.in. strukturę zatrudnienia, rotację pracowników, sposób oskładkowania umów, czas pracy czy powtarzalność określonych schematów wypadkowych i skargowych.

Dla pracodawców może oznaczać to jedno: jeśli firma trafi na listę podmiotów do sprawdzenia, inspektor bardzo często przyjdzie już z konkretną hipotezą naruszeń.

Agencje zatrudnienia i outsourcing – dlaczego właśnie one?

O wzmożonych kontrolach agencji i najczęstszych naruszenia  w ostatnich latach informowaliśmy tutaj. Nieprzypadkowo więc w planie kontroli PIP na 2026 rok agencje zatrudnienia oraz outsourcing znalazły się wśród branż szczególnie narażonych na wzmożony nadzór.

To sektory, w których:

  • występują złożone relacje trójstronne (pracownik – agencja – pracodawca użytkownik),
  • granica odpowiedzialności bywa nieostra,
  • łatwo o błędy w zakresie czasu pracy, wynagrodzeń czy BHP,
  • często stosuje się elastyczne formy zatrudnienia, podatne na nadużycia.

Z perspektywy inspektora pracy są to obszary podwyższonego ryzyka systemowego – nawet jeśli intencją przedsiębiorcy nie jest obejście prawa.

W praktyce PIP będzie szczególnie uważnie badać, czy outsourcing nie jest w rzeczywistości ukrytym leasingiem pracowników, a agencje pracy tymczasowej prawidłowo realizują obowiązki wynikające z ustawy. 

O współpracy z agencjami zatrudnienia oraz o tzw. pułapce pozornego outsourcingu pisaliśmy więcej tutaj

Kontrole zdalne – nowa rzeczywistość dla pracodawców

Warto również zwrócić uwagę na zapowiadane zmiany proceduralne. Jednym z elementów reformy PIP jest umożliwienie przeprowadzania kontroli w formie zdalnej.

Inspektor będzie mógł:

  • żądać dokumentów drogą elektroniczną,
  • przeprowadzać rozmowy online,
  • sporządzać i podpisywać protokół elektronicznie.

Dla firm oznacza to mniej formalności „na miejscu”, ale jednocześnie większą presję na porządek w dokumentacji. 

Skargi nadal kluczowe

Choć PIP stawia na nowoczesne narzędzia analityczne, nie rezygnuje z tradycyjnych form nadzoru. Kontrole interwencyjne – wynikające ze skarg pracowników, wypadków przy pracy czy podejrzeń nielegalnego zatrudnienia – pozostają istotnym filarem działalności inspekcji.

Dla przypomnienia: w 2024 roku ponad jedna trzecia kontroli PIP miała swoje źródło w skargach. W sektorze agencji zatrudnienia i outsourcingu ryzyko ich składania jest relatywnie wysokie, zwłaszcza przy dużej rotacji personelu.

 

Przygotowała:

Martyna Dobrowolska
Asystentka Prawna 

udostępnij:

podobne artykuły